Klient widzi ofertę, projekt i dostawę. Nie widzi natomiast, co dzieje się, by taka oferta czy projekt powstał, a zamówienie zostało przygotowane i spakowane.
W czerwcu do Walraven Polska dołączyło kilkoro nowych pracowników. To świetna okazja by przybliżyć proces oczami osób, które również dopiero go poznały. Po dwóch miesiącach zapytaliśmy Sabinę z zespołu sprzedaży wewnętrznej, Emilię z działu technicznego i Wojtka z magazynu, o ich pierwsze wrażenia z pracy w Walraven.
Sabina dołączyła do naszego zespołu sprzedaży wewnętrznej. Poniżej kilka spostrzeżeń z pierwszych tygodnie pracy.
Najpierw o tym, co ją zaskoczyło:
„Spodziewałam się, że największym wyzwaniem będzie kontakt z klientem. Zaskoczyło mnie, jak dużo dzieje się w tle – ile pracy wymaga przygotowanie dobrej oferty i znalezienie właściwego rozwiązania.”
Sam start wymagał sporo nauki:
„Największym wyzwaniem było przyswojenie dużej ilości informacji i poznanie wszystkich procedur. Trzeba było nauczyć się wielu rzeczy naraz. Na szczęście z każdym tygodniem stawało się to łatwiejsze.”
Był moment, który pamięta dokładnie – pierwsza oferta przygotowana samodzielnie, od początku do końca:
„Kilka razy sprawdzałam wszystko, żeby niczego nie przeoczyć. Kiedy była gotowa i wysłana, poczułam dużą satysfakcję. Zobaczyłam, ile już się nauczyłam.”
A czego klient zwykle nie widzi?
„Klient widzi końcowy efekt – odpowiedź albo gotową ofertę. Nie widzi konsultacji, analiz i ustaleń, które trzeba wykonać wcześniej, często we współpracy kilku działów.”
Emilia to tegoroczna absolwentka Mechaniki i Budowy Maszyn na Politechnice Krakowskiej. Zapytaliśmy ją o pierwsze odczucia i jak wiedza ze studiów przekłada się na praktykę.
Co ze studiów przydaje się na co dzień?
„Najbardziej – analityczne myślenie, praca z dokumentacją techniczną, AutoCAD i wytrzymałość materiałów. Korzystam z nich niemal codziennie. Część zagadnień programistycznych, jak programowanie obiektowe, przydaje się już dużo rzadziej.”
Co okazało się największym wyzwaniem?
„Poznanie produktów i systemów Walraven oraz tego, jak działają w różnych instalacjach. Na studiach zdobywa się ogólną wiedzę inżynierską, a tutaj trzeba było w krótkim czasie nauczyć się bardzo konkretnych rozwiązań.”
Emilia pierwszy projekt ma już za sobą:
„Mój pierwszy projekt to zamocowania dachowe pod wentylację i stelaże pod klimatyzator. Zespół nadzorował moje działania. Nauczyłam się, że na konstrukcję wpływa nie tylko masa i wielkość urządzenia, ale też jego lokalizacja i warunki, w jakich będzie pracować.”
A to, czego klient zwykle nie widzi?
„Zanim klient otrzyma gotowe rozwiązanie, analizujemy projekt i dobieramy odpowiednie produkty. Tego nie widać, ale właśnie ten etap w dużej mierze decyduje o jakości rozwiązania.”
Wojtek dołączył do naszego zespołu magazynowego. Jakie były jego pierwsze wrażenia?
Zaczęliśmy od pierwszego wejścia na halę:
„Najbardziej rzucił mi się w oczy porządek: czysto, wszystko na swoim miejscu. Wrażenie zrobiła też wysokość regałów, bo wcześniej nie pracowałem w magazynie wysokiego składowania. Lubię, kiedy wszystko jest dobrze zorganizowane.”
Podobną pracę Wojtek znał już wcześniej, a tutaj i tak ciągle się czegoś uczy:
„Na początku wdrożył mnie koordynator, Paweł. Później wiele nauczyłem się od pozostałych członków zespołu i cały czas zdobywam nowe doświadczenia. Trochę czasu pewnie jeszcze minie, zanim wszystko będzie mi wychodzić tak jak pozostałym.”
A co jest obecnie największym wyzwaniem?
„Największym wyzwaniem są dla mnie zamówienia powyżej pięciu ton – oczywiście sporo zależy od tego, co się na nie składa. Uczę się też samego układania palety: od czego zacząć, żeby wszystko optymalnie poukładać.”
Każdą z tych rozmów kończyliśmy tym samym pytaniem: jak podsumujesz te dwa miesiące jednym zdaniem?
Sabina: „Nauczyłam się wielu nowych rzeczy, zdobyłam doświadczenie i przekonałam się, jak ważne jest wsparcie dobrego zespołu.”
Emilia: „Te dwa miesiące pokazały mi, że dobre rozwiązania powstają tam, gdzie wiedza techniczna idzie w parze z dobrą współpracą i atmosferą.”
Wojtek: „Praca tutaj to ciągła nauka i dobra atmosfera.”
Trzy różne działy, trzy różne stanowiska, trzy różne początki. I w każdym podsumowaniu to samo: wspierający ludzie obok.
Sabinie, Emilii i Wojtkowi dziękujemy za to, że zgodzili się opowiedzieć o swoich pierwszych tygodniach.
Jeśli chcesz dołączyć do zespołu Walraven Polska, wszystkie aktualne oferty pracy znajdziesz w zakładce: Praca w Walraven.